aktualnościzdjęciaszkoleniaRada Regionalna SIPmultimedialne archiwumwładzeZwolniony ale wygrany
Czwartek, 24 kwietnia 2014
Imieniny: Bony, Horacji, Jerzego
Opublikowano 30-03-2014 21:16
Jeżeli zakaz podjęcia dodatkowego zatrudnienia nie wynika z przepisów prawa lub z umowy o zakazie konkurencji, nie ma żadnych przeszkód, aby pracownik, który w okresie wypowiedzenia został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy, podjął zatrudnienie u innego pracodawcy.
Zwalniając pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia pracodawca składa pracownikowi określone oświadczenie woli. Jednostronne odwołanie takiego oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej. W pozostałych przypadkach na odwołanie oświadczenia woli wymagana jest zgoda strony, której takie oświadczenie zostało złożone. Tak więc, jeżeli pracodawca zwolnił pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia, to wezwanie pracownika do świadczenia pracy może odbyć się tylko za jego zgodą. Potwierdza to również orzecznictwo Sądu Najwyższego. Zdaniem Sądu Najwyższego: Skuteczne zwolnienie pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia przesądza o tym, że pracownik, który nie wyraża zgody na cofnięcie oświadczenia woli w tym przedmiocie, nie jest obowiązany do podporządkowania się poleceniom pracodawcy świadczenia pracy we wskazanym miejscu i terminie. Niezastosowanie się pracownika do takich poleceń pracodawcy nie stanowi ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy) (Wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2005 r., I PK 176/04, OSNP 2005/9-1/154).
więcej »
Opublikowano 30-03-2014 21:01
   Główny Urząd Statystyczny wkrótce zacznie wliczać do PKB szacunki dot. działalności nielegalnej, np. prostytucji i handlu narkotykami. Oznacza to, że PKB wzrośnie, dzięki czemu poprawią się wskaźniki odnoszone do produktu krajowego, np. długu publicznego. Wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Bohdan Wyżnikiewicz powiedział, że obowiązek uwzględniania nielegalnej działalności w szacunkach PKB wynika z wytycznych unijnych. Chodzi o udział w PKB prostytucji, handlu narkotykami i przemytu, głównie papierosów i alkoholu.
     Z informacji GUS w "Wiadomościach Statystycznych" - opublikowanych na stronie internetowej GUS - wynika, że ostatecznym terminem na dostosowanie się do wymogów UE jest 22 września 2014 r. Dodanie do PKB szacunków dotyczących nielegalnej strefy może powiększyć polskie PKB o ok. 1 proc. Z prowadzonych przez GUS badań wynika, że w 2010 r. udział działalności nielegalnej w PKB wyniósł 1,17 proc., natomiast w poprzednich latach wielkość ta oscylowała między 0,98 proc. a 1,31 proc.
IBnGR wyjaśnił, że punktem wyjścia do obliczenia wielkości szarej strefy były szacunki Głównego Urzędu Statystycznego poszerzone o kilka elementów, których GUS nie uwzględnia. Chodzi m.in. o: dochody z działalności nielegalnej; dochody z działalności nieobjętych w pełni szacunkami GUS, jak sprzedaż za pośrednictwem internetu, nielegalna sprzedaż paliw, handel przygraniczny, nielegalny hazard, wynajem lokali, korepetycje, opieka nad dziećmi; dochody z nierejestrowanej pracy cudzoziemców w Polsce.
     Zgodnie z obliczeniami IBnGR w ub. roku udział szarej strefy w tworzeniu PKB wyniósł 19,9 proc., co oznacza, że teoretyczny Dzień Wyjścia z Szarej Strefy przypadał 13 marca.
więcej »
Opublikowano 30-03-2014 20:44
Jakość paliw na polskich stacjach poprawia się. W ubiegłym roku w całym kraju Inspekcja Handlowa zakwestionowała 3,92 proc. skontrolowanych próbek paliw płynnych, rok wcześniej było to 4,14 proc.
Największe odstępstwa od norm jakościowych paliw ciekłych stwierdzono w województwach: opolskim - 11,11 proc. próbek, podkarpackim - po 10,20 proc. próbek, lubelskim - 6,78 proc. próbek, łódzkim - 5,56 proc. próbek - wynika z najnowszego raportu UOKiK.
    Najlepiej sytuacja wygląda w województwach: kujawsko-pomorskim, małopolskim i warmińsko-mazurskim. Na stacjach w tych regionach nie odnotowano nieprawidłowości. Inspekcja Handlowa przeprowadziła także kontrole stacji, na które skarżyli się kierowcy, wytypowane przez organy ścigania oraz te, na których w poprzednich latach stwierdzono nieprawidłowości. Najwięcej odstępstw od wymagań jakościowych paliw ciekłych zanotowano w województwach: świętokrzyskim (14,29 proc. próbek), śląskim i zachodniopomorskim (po 12,31 proc. próbek), opolskim (11,11 proc. próbek), kujawsko-pomorskim (10,26 proc. próbek) oraz łódzkim (10 proc. próbek). W województwach lubuskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim nie stwierdzono żadnych odstępstw.
więcej »
Opublikowano 30-03-2014 20:37
Ustalone przez strony wynagrodzenie za pracę (oraz inne gratyfikacje ze stosunku pracy) – jeśli strony wyraźnie nie postanowiły inaczej – jest zawsze kwotą brutto, łącznie z podatkiem dochodowym i składkami ubezpieczeniowymi (III PK 71/07).
     A zatem, jeśli z ustaleń stron nie wynika co innego, kwoty świadczeń ze stosunku pracy są kwotami brutto. Przekonała się o tym Leokadia K., z którą pracodawca rozwiązał umowę o pracę za porozumieniem stron, z przyczyn dotyczących zakładu pracy i zapłacił jej odszkodowanie. Zgodnie z uzyskanym przez pracodawcę stanowiskiem urzędu skarbowego, odszkodowanie to nie podlegało opodatkowaniu. Pracownica otrzymała więc kwotę niepomniejszoną o podatek dochodowy. Po kilku miesiącach urząd skarbowy zmienił jednak wykładnię przepisów. Pracodawca zawiadomił, więc Leokadię K. o konieczności zapłaty podatku. Pracownica zapłaciła należny podatek, ale zażądała od byłego pracodawcy przed sądem pracy zwrotu tej kwoty. Uznała bowiem, że odszkodowanie wypłacono jej w kwocie netto i to pracodawca-płatnik powinien zapłacić podatek.

Sąd Najwyższy w wyroku z 4 marca 2008 r. (III PK 71/07) nie uwzględnił racji pracownicy. Stwierdził, że w przypadku świadczeń ze stosunku pracy, gdy strony nie ustaliły wyraźnie, że wypłacana jest kwota netto - przyjmuje się, że jest to kwota brutto. W omawianej sprawie została więc wypłacona kwota brutto. Pracodawca nie pomniejszył zaś wypłaconego odszkodowania o podatek dochodowy, ponieważ kierował się informacją z urzędu skarbowego.
Pracownik, który otrzymał od pracodawcy świadczenie wypłacone „do ręki” w pełnej wysokości (brutto), co do którego są niejasne przepisy dotyczące zwolnień podatkowych, powinien liczyć się z tym, że - w razie zmiany interpretacji przepisów - będzie musiał sam zapłacić podatek
więcej »
Opublikowano 26-03-2014 20:11
    Po decyzji Podregionu Grudziądz o przejściu do Regionu Bydgoskiego, a także uchwale KK część (dokładnie 6) tamtejszych kz postanowiła pozostać w strukturach Regionu Toruńsko-Włocławskiego. Jakiś czas trwała na ten temat wymiana pism i opinii, a potem nastąpił kilkumiesięczny okres "ciszy w temacie". Ostatnio Region Bydgoski zdecydował się na wysłanie do pracodawców komisji pozostających przy Regionie Toruńsko-Włocławskim pism powiadamiających o rzekomej "nielegalności" istnienia komisji zakładowej NSZZ"S" w ich firmach (sygnały o tym dostaliśmy od samych związkowców), czym zachwycił rozmaitych niechętnych sprawie związkowej. W ślad za tym posypały się telefony i pisma od oburzonych związkowców na taki sposób załatwiania sprawy. Tu przytoczę stanowisko naszych członków z grudziądzkiego PSS.
 
"Trudno o tym pisać,ale trzeba.Związek "Solidarność" zawsze kojarzył nam się z uczciwością,wiarygodnością, prawdomównością, obyciem, kulturą, a tu przykra niespodzianka. Sprawa toczy się już od pewnego czasu. Nieco przycichła i nagle w trakcie wyborów komisji  zakładowych wybuchła z podwojoną mocą. Trudno na gorszą bezczelność i bezmyślność zarazem,kiedy emocje biorą górę nad rozumem. Pracodawca został zawiadomiony o tym, że na skutek nie przerejestrowania się do Regionu Bydgoskiego - między innymi  nasza komisja zakładowa (z szóstki niepokornych) została pozbawiona statusu legalnie działającej.Prezes naszej spółdzielni został "wezwany"  na spotkanie - z chyba zarządem komisarycznym Regionu Bydgoskiego ( nie napisano wyraźnie gdzie i z kim). Naturalnie nasz pracodawca odrzucił to spotkanie, ale zwrócił się na piśmie do Komisji Krajowej o wskazanie z jaką organizacją związkową ma właściwie współpracować. I słusznie.Niech wreszcie sobie powiemy od początku do końca w czym rzecz. Tylko dziwi się, dlaczego on jest stroną w sporze. Dlaczego w związku "Solidarność" ( który ma już swoje lata działania i wiele cennych przedsięwzięć na swoim koncie) są jeszcze niedojrzali ludzie, którzy nie potrafią wszelkie spory i niejasności załatwić wewnątrz związku. W takiej sytuacji zaufanie do Związku ulega zachwianiu. Jesteśmy komisją zakładową od powstania "Solidarności", z tradycjami, firmą handlową polską, nie zalegającą z płatnościami składkowymi i nagle w tak okropny sposób potraktowanej.  Dziś,kiedy takie są trudności na rynku pracy a tym samym sukcesem jest założenie komisji zakładowej w zakładzie pracy, pozyskanie związkowców, i jak w naszym przypadku - komisji zakładowej, która działa i wiernie trwa od 1981-go roku utrzymać się w dobrej kondycji - robi się brzydkie niegodziwości. Nie rozmawia się z nami, obraża takim działaniem o którym piszemy, tym samym poniżając naszą godność i odbierając wiarygodność do członkostwa w związku. Tylko straszy się zarządem komisarycznym i ostrzega pracodawcę przed nieupoważnionymi ludźmi z wyboru do jakichkolwiek rozmów w sprawach pracowniczych i reprezentowania na terenie zakładu pracy! STRASZNE, ale tak piszą do prezesa!!!
Z czego to wynika? Czy pychy,  z zazdrości, ze złego wychowania, z andropauzy,  z przemęczenia na związkowym fotelu lub zwykłego wyrafinowania. Nie wiemy. Chyba ogłosimy konkurs pt. "Kto odgadnie straszne intencje starszych panów?"
Koleżanki z PSS
"Społem" w Grudziądzu
Fot. Kiedyś w Toruniu za robienie podobnych numerów sadzano na ostry grzbiet takiego osiołka
więcej »
Opublikowano 25-03-2014 21:35
"Jeżeli Platforma Obywatelska nie odsunie Piotra Całbeckiego od rządzenia województwem, które stacza się nieustannie na dno, to powinni to zrobić mieszkańcy regionu."
Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska upubliczniło swoje stanowisko „wobec intryg marszałka Piotra Całbeckiego”. Chodzi o ujawnioną przez "Gazetę Pomorską" treść listu marszałka województwa Piotra Całbeckiego do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej. W liście marszałek namawia wicepremier do tego, aby w kujawsko-pomorskim obowiązywała jedna strategia dotycząca Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych i jeden związek, kierowany i koordynowany przez marszałka. Jak napisano w oświadczeniu podpisanym przez przewodniczącego Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska Piotra Cyprysa: - Po ujawnieniu podstolikowych działań marszałka Piotra Całbeckiego w ministerstwie, którymi pokazuje swoją butę i całkowite ignorowanie głosu bydgoszczan, samorządu miasta, Prezydenta Miasta, głosu Przewodniczącej Sejmiku, z całą odpowiedzialnością uważamy, że taki marszałek utracił nie tylko mandat zarządzania tym regionem ale również zaufanie publiczne.
Czy celem Platformy Obywatelskiej w regionie jest zrobienie z Bydgoszczy zaplecza ludnościowego dla Torunia, stosując kłamstwo i fałsz bijący z deklaracji i działań? – pyta Cyprys i dodaje: - Na to naszej zgody nigdy nie będzie. Nie napinajcie dalej tej struny bo pęknięta zmiecie Was do śmietnika historii.
 
   Ciekawa historia - w Bydgoszczy nie lubią marszałka i chcą go wyrzucić. My mamy do niego pretensje o postawę w sprawie dyrektora sanatorium "Przy Tężni", więc... Jednak jesteśmy Regionem Toruńsko-Włocławskim...
więcej »
Opublikowano 24-03-2014 20:03
Image and video hosting by TinyPic
Jakby na przekór pewnym przekonaniom brodniccy oświatowcy wybrali właśnie poniedziałek, jako dzień tygodnia dobry na zorganizowanie zebrania. W jego trakcie przeprowadzono szereg głosowań, które wyłoniły nowe władze związkowe. Przewodniczącym ponownie i to jednogłośnie wybrano Andrzeja Wiśniewskiego. Nic dziwnego, bo Andrzej sprawdził się na pełnieniu funkcji znakomicie! Przyciągnął do MKZ brodnickiej Oświaty sporo nowych, młodych ludzi, a sam nie stracił nic z energii, rozwagi, ale i upartości w dochodzeniu do celu. Ma jedną wadę - nie lubi mówić o swoich sukcesach, natomiast nie ukrywa niczego ze zdarzeń ciężkich gatunkowo, gdzie czasami coś związkowi nie poszło. Widać jednak, że jest darzony wielkim zaufaniem, ponieważ osoby które on podał jako kandydatów do zarządu komisji międzyzakładowej weszły do niej w komplecie (w wyniku tajnego głosowania - rzecz jasna). - Skoro właśnie z nimi chce współpracować, to nie ma sprawy - wyjaśnił jeden z głosujących związkowców. Wyznaczono sobie też kilka ogólnych celów na nową kadencję, a wśród nich jeszcze lepszą integrację środowiska związkowego i przyjęcie nowych członków.
Gratulacje i powodzenia belferskiej Solidarności!
Fot. Andrzej Wiśniewski tuż po zakończeniu zebrania
tekst & foto Piotr Grążawski
więcej »
Opublikowano 23-03-2014 21:15
    W 2013 r. w okresie do pół roku od powrotu z urlopu macierzyńskiego zwolniono ponad 4 proc. kobiet - wynika z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w 581 firmach. W 2012 r. ten odsetek wyniósł prawie 6 proc. - podała główna inspektor pracy Iwona Hickiewicz. Tydzień temu Hickiewicz wzięła w udział w konferencji poświęconej problemom demograficznym na polskim rynku pracy zorganizowanej w Warszawie przez Forum Związków Zawodowych. W skontrolowanych przez PIP firmach odsetek zwalnianych z pracy w ciągu pół roku od powrotu z urlopu rodzicielskiego (macierzyńskiego lub ojcowskiego) w 2012 r. wśród kobiet wyniósł 5,7 proc., a dla mężczyzn 12,6 proc. W 2013 r. był on niższy i wyniósł 4,3 proc. dla kobiet i 10,2 proc. dla mężczyzn - podała Hickiewicz.
    Główna inspektor pracy wyjaśniła, że wysoki odsetek dla mężczyzn wynika z ich małej liczebnie grupy w skontrolowanych przez PIP firmach. W 2012 r. było to 39 mężczyzn wracających po urlopie ojcowskim, z czego zwolniono czterech, a w 2013 r. 87 ojców, z których zwolniono 11. Spośród 875 kobiet w 2012 r. w kontrolowanych firmach zwolniono 50. W 2013 r. z 785 matek zwolniono 34 kobiety.  Jak wynika z kontroli PIP, w tych przypadkach najczęściej rozwiązywano umowy na mocy porozumienia stron, nie przedłużano umów zawartych na czas określony, albo rozwiązywano je za wypowiedzeniem ze strony pracodawcy z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Podczas kontroli w 8 proc. skontrolowanych firm stwierdzono nieudzielanie pracownikom dodatkowego urlopu na dziecko do 14. roku życia. W całej kontroli nie stwierdzono większych nieprawidłowości - zaznaczyła Hickiewicz. Największy odsetek - 28 proc. dotyczył formalnego uchybienia - braku wykazu prac zakazanych kobietom w ciąży. Wśród innych nieprawidłowości stwierdzonych podczas kontroli Hickiewicz wymieniła coraz więcej przypadków wręczania kobietom wypowiedzenia umowy o pracę dzień po złożeniu przez nie wniosku o obniżenie wymiaru etatu. Hickiewicz przypomniała, że takie działanie jest niezgodne z prawem, ponieważ od momentu złożenia takiego wniosku kobieta uzyskuje ochronę przez okres 12 miesięcy, liczonych od momentu powrotu do pracy z urlopu wychowawczego czy macierzyńskiego. Hickiewicz podkreśliła, że generalnie z kontroli i praktyki działania inspekcji wynika, że umowy o pracę wypierane są przez umowy cywilne i można mówić o lawinowym wzroście tych umów.  "Nie ma w prawie w Polsce domniemania istnienia stosunku pracy, jest swoboda zwierania umów. Nawet gdy inspektorzy w ewidentnych przypadkach kierują sprawy do sądu, wyroki nie są oczywiste, osoby których to dotyczy często wycofują się z procesu, a sprawy często są umarzane" - przyznała. "Z praktyki wynika, że często więcej można uzyskać w bezpośrednim kontakcie inspektora pracy z pracodawcą, niż wygrać w sądzie" - podkreśliła. Hickiewicz podała, że umowy cywilne zawarło już ponad 1,4 mln osób. (PAP)
więcej »
Opublikowano 23-03-2014 20:50
Gdyby wybory odbywały się na początku marca, zwyciężyłoby Prawo i Sprawiedliwość - wynika z sondażu TNS dla „Wiadomości” TVP. Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować 31 proc. Polaków, o 2 pkt. proc. więcej niż w poprzednim badaniu. Jednocześnie PiS utrzymuje znaczną przewagę nad PO, którą zamierza poprzeć 26 proc. ankietowanych. W Sejmie znalazłyby się jeszcze trzy ugrupowania: SLD (8 proc.), TR (5 proc.) i PSL (5 proc.). Progu wyborczego nie przekroczyłyby natomiast NP (3 proc.), PR (3 proc.) i SP (2 proc.). Na inną partię niż wymienione chce głosować 1 proc. badanych. 16 proc. respondentów jeszcze nie zdecydowało, kogo poprze w wyborach. Sondaż został zrealizowany metodą CATI na próbie 1000 osób przy błędzie statystycznym 3,1 proc. Badanie przeprowadzono w dniach 6–7 marca br.
więcej »

« poprzednia
1|...3|4|5|...|121|122|123
następna »