aktualnościzdjęciaRada Regionalna SIPmultimedialne archiwumwładzeOferta wycieczkiProgram WYBORY W ZWIĄZKU
Sobota, 24 lutego 2018
Imieniny: Boguty, Bogusza, Macieja
Opublikowano 30-01-2014 20:56
Do okresu zatrudnienia, od którego zależy moment rozwiązania z chorym pracownikiem stosunku pracy bez wypowiedzenia, należy doliczyć poprzednie okresy zatrudnienia, nawet wtedy, gdy wystąpiły między nimi przerwy. Dłuższy zakładowy staż pracy to dłuższa ochrona przed zwolnieniem na chorobowym Dłuższy zakładowy staż pracy to dłuższa ochrona przed zwolnieniem na chorobowy. Pracownik niezdolny do pracy z powodu choroby podlega ochronie przed wypowiedzeniem umowy o pracę. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia, jeżeli niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwa:
* dłużej niż 3 miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 6 miesięcy,
*dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową.

O tym, jak długo pracownik niezdolny do pracy objęty jest ochroną przed rozwiązaniem stosunku pracy w powyższym trybie decyduje przede wszystkim staż pracy u danego pracodawcy lub przyczyna niezdolności. Przy ustalaniu okresu zatrudnienia, od którego zależy długość ochrony przez zwolnieniem nieobecnego pracownika, wątpliwości budzić może kwestia wliczania poprzedniego okresu zatrudnienia pracownika w razie ponownego podjęcia (po przerwie) zatrudnienia u danego pracodawcy. Opierając się na literalnym brzmieniu art. 53 Kodeksu pracy, w którym mowa jest o „okresie zatrudnienia u danego pracodawcy”, a nie „okresie zatrudnienia poprzedzającym powstanie niezdolności do pracy” należy uznać, że do okresu tego wlicza się wszystkie okresy zatrudnienia u tego samego (danego) pracodawcy – bez względu na przerwy, jakie wystąpiły między poszczególnymi umowami o pracę. Podobnie jest w przypadku ustalania długości okresów wypowiedzenia umów na czas nieokreślony, o których mowa w art. 36 Kodeksu pracy. Tam również (mimo braku jednoznacznie brzmiących przepisów) uznaje się, że przy wyznaczaniu okresu zatrudnienia należy uwzględnić wszystkie okresy zatrudnienia u danego pracodawcy, nawet wtedy, gdy między nimi występowały przerwy. Podstawa prawna: art. 30 § 3, § 4, § 5, art. 36, art. 53 § 1 pkt 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (tekst jedn.: Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.).

więcej »
Opublikowano 29-01-2014 21:06
Można było się spodziewać, że spektakularne przejęcie od Poczty Polskiej przez prywatną firmę dostarczania listów z sądów i prokuratur  może mieć nie jedno dno. Okazuje się, że Polska Grupa Pocztowa, która wygrała przetarg na lukratywne państwowe zlecenie, zarejestrowana jest… na Cyprze. Pojawiły się obawy, że na przetargu stracić może państwo. Okazuje się, że jedynym właścicielem i akcjonariuszem PGP jest spółka Badenhop Holdings Limited zarejestrowana na wspomnianej wyspie. Czyżby tam pocztowa firma chciała uciec z podatkami?
     Do zarządzania Pocztą Polską my związkowcy mamy sporo zastrzeżeń, ale bez wątpliwości – jest bardziej przygotowana do wykonywania ważnej dla państwa i obywateli usługi niż spółka z Cypru.
więcej »
Opublikowano 29-01-2014 20:54
"Polska jest pęknięta, na skalę niespotykaną w krajach demokratycznych. Może w Irlandii tylko jest gorzej. A przecież mamy właściwie jednolity narodowościowo kraj. Sądzę, że to pęknięcie wyrasta z faktu, iż wolna Polska nie spełniła oczekiwań tych, którzy o nią walczyli. Polska nie wypełnia podstawowego obowiązku, którym jest dbałość o sprawiedliwość".
Senator Jan Rulewski dla tygodnika "W sieci"
więcej »
Opublikowano 29-01-2014 20:21
Fragmenty wystawy „Lokalny pejzaż kontrkultury. Peace, Love i PRL -- Arsenał." W Toruńskim Muzeum Etnograficznym. http://www.etnomuzeum.pl
Wystawa jest próbą przedstawienia obrazu polskiej kontrkultury lat 60. i 70. XX wieku w wymiarze lokalnym, na przykładzie działań niepokornej młodzieży z naszego regionu. Idee narodzonej w Ameryce hipisowskiej rewolucji po przedostaniu się do Europy przekroczyły Żelazną Kurtynę. W Polsce często nadawały ton działaniom alternatywnym, tworzyły swoistą atmosferę i kontrast wobec szarości PRL-u. Przywołując klimat tamtych lat, wystawa ukazuje lokalny pejzaż kontrkultury osadzonej w rzeczywistości epoki realnego socjalizmu. Zwraca równocześnie uwagę na miejsca, w których odbywał się przekaz nowych idei, gdzie rodziła się kontrkulturowa świadomość i alternatywna jakość.
Wystawę można obejrzeć od maja do października 2013 r. (scenarzysta tej wystawy Artur Trapszyc jest jednocześnie szefem kz NSZZ"S" w TME).
Scenariusz wystawy: Marek Reddigk, Artur Trapszyc
Współpraca: Dorota Kunicka
Projekt plastyczny: Marek Reddigk
Współpraca: Justyna Szydłowska
Oprawa dźwiękowa: Rafał Kołacki, Jakub Kopczyński
Organizator: Muzeum Etnograficzne w Toruniu
Współorganizator: Urząd Miasta Torunia
Źródło: http://www.etnomuzeum.pl/ 
więcej »
Opublikowano 28-01-2014 15:28
   Prezydium Zarządu Regionu serdecznie dziękuje wszystkim prawnikom, którzy w dniu dzisiejszym honorowo zaoferowali swoje usługi zastępstwa procesowego w sprawie jaką dyrektor samorządowego sanatorium "Przy Tężni" wytoczył przewodniczącemu ZR Toruńsko-Włocławskiego NSZZ"S" i przewodniczącemu kz NSZZ"S" w sanatorium "Przy Tężni". Wdzięczni jesteśmy za wszelkie Wasze fachowe uwagi i celne wskazówki, które pozwalają nam z największym spokojem czekać na przebieg sprawy. Dziękujemy.
sekretarz ZR - Piotr Grążawski
więcej »
Opublikowano 28-01-2014 15:14

   W czasie – nazwijmy to – noworocznego spotkania z załogą sanatorium „przy Tężni” (na marginesie uwaga dla dyrektora Skowrońskiego;  w pozwie sądowym jest źle napisana nazwa firmy, ale może i dobrze, bo po co ma się pan przyzwyczajać?) jego dyrektor bąknął coś o dawnej „walce o Polskę” w kontekście, że też walczył (żeby nie było -mamy to nagrane).  A jak! Z całą pewnością, lecz… będąc „po drugiej stronie mocy”. Oto Adam Skowroński zapowiadał się na wielką gwiazdę inowrocławskich bolszewików i kto wie, czy by nie został nawet jakimś sekretarzem na etacie, gdyby solidaruchy nie wywaliły wszystkiego do góry nogami. Nie chciało mi się sprawdzać w którym roku przystąpił do PRONciów (Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego – bałamutna, odrażająca organizacja stworzona przez polskich komunistów dla wsparcia stanu wojennego i umacniania socjalizmu), w każdym razie Zakładowe Ogniwo PRON, którym kierował przy Oddziale PKS Inowrocław rok 1987 zamknęło imponującą liczbą 162 członków! W sprawozdaniu napisał, ze kobiet ma 31, młodzieży do lat 35 ma 45 (nie napisał ile miał młodzieży powyżej lat 35 i czy w tej młodzieży też były jakieś kobiety ale możliwe, że były to ściśle tajne dane – jak to za komuny- więc sorry - nie czepiam się).

     Zakładowe Ogniwo Skowrońskiego miało prawdziwie leninowsko-marksistowskie oblicze ideowe, klasowe, takie wicie rozumicie – job twoju mać! Wynikało to może z tego, że należało do niego aż 104 partyjniaków! Takie nagromadzenie betonu w jednym miejscu musiało skutkować intelektualnie ciężkimi wydarzeniami i to nie byle tam drobiazgami jak pisał Skowroński w swoim sprawozdaniu, że prowadził "prace informacyjno wyjaśniające" (czyli próbował kolegom robić wodę z mózgu). Oto 6 listopada 1987 roku, w inowrocławskim młodzieżowym Domu Kultury odbyła się akademia z okazji 70 rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej… Nooo, chyba nie myślicie, że jej organizację powierzono byle Szmaciakowi? Otóż kto objął patronat nad tym wiekopomnym wydarzeniem? Kto jedynie był tego godny?... Tak! Zgadliście! Zakładowe Ogniwo PRONciów Skowrońskiego! Nie tylko objęli akademię patronatem, lecz ci fani Władimira Ilicza Lenina także ją poprowadzili i to jak?! Po prostu wymietli! Była mroczno - depresyjna poezja rewolucyjna, dekoracje idiot future, śpiewy bolszewickich psychodelicznych standardów punk-folkowych z „Międzynarodówką” włącznie… Ech, starym towarzyszom PRONciom, wzruszonym do moczu, aż bateryjki powypadały z rozmaitych rozruszników i aparatów  ... A Skowroński? No ten kwitł! Wszedł nawet do Prezydium Rady Miejskiej tego Ruchu w Inowrocławiu, gdzie w miłym gronie podobnych sobie PRONciów umacniał socjalizm…. I tak mu zostało do dziś – zawsze z prądem.  

Redaktor
więcej »
Opublikowano 28-01-2014 14:19
Zamiast na aktywizację bezrobotnych, powiatowe urzędy pracy muszą wydać miliony na wysłanie zbędnych informacji osobom zarejestrowanym w urzędach. Jak podaje „Rzeczpospolita" co najmniej 11 mln zł będzie kosztowało powiatowe urzędy pracy wysłanie informacji o wysokości składek, jakie zapłaciły urzędy za ubezpieczenie zdrowotne zarejestrowanych, a także o należnościach odprowadzonych do ZUS od ich zasiłków. - Po co bezrobotnemu informacja, że przez cały zeszły rok urząd płacił za niego składkę zdrowotną? Nie ma to dla niego obecnie żadnego znaczenia. Przez rok minister pracy nie zdołał zmienić przepisów nakazujących wysyłkę zbędnych informacji do bezrobotnych.
więcej »
Opublikowano 28-01-2014 14:16
więcej »
Opublikowano 27-01-2014 20:32
Image and video hosting by TinyPic
Pracownik Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego pozywa do sądu przewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność"!
Akt oskarżenia przeciwko przewodniczącemu Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność"  jest o czyn określony w artykule 212 par 1kk. (Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.)
   Oskarżenie jest prywatne, wytoczył je dyrektor sanatorium "Przy Tężni" (mianowany przez marszałka na to stanowisko) Adam Skowroński, któremu nie podoba się treść niektórych wywiadów, jakie Żurawski udzielił lokalnej prasie, a w których dywaguje na temat czy nienormalne stosunki pracy w tym przedsiębiorstwie samorządowym mogły doprowadzić jedną z pracownic do samobójstwa.
 
   Sytuacja jest kompletnie kuriozalna! Jeśli szybko nie pojawi się mediator, albo powiem wprost - Zarząd Województwa nie zrobi porządku z tym panem S., który ma tyle za uszami, to czeka nas w województwie ewidentna wojna, z której wszyscy mogą wyjść poobijani. Mamy przecież rok podwójnych wyborów i tylko ktoś zupełnie naiwny może sądzić, że ta sprawa nie będzie rozgrywana. My sami ją rozbabrzemy, jeśli nie będzie innego wyjścia!
Piotr Grążawski
więcej »

« poprzednia
1|2|...112|113|114|...|222|223|224
następna »