aktualnościzdjęciaRada Regionalna SIPmultimedialne archiwumwładzeOferta wycieczkiProgram Adaptacyjność sukces przedsiębiorstwa
Środa, 28 09 2016
Imieniny: Libuszy, Wacławy, Wacława
Opublikowano 09-07-2013 20:35
Jeśli strony zawierają porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę, muszą określić w nim termin ustania stosunku pracy. Zaletą tego trybu rozwiązania umowy jest to, że pracodawca i pracownik mogą określić termin rozwiązania stosunku pracy w sposób zupełnie dowolny. To samo dotyczy propozycji pracownika rozwiązania umowy w trybie porozumienia stron. Występując z taką propozycją (ofertą), pracownik powinien określić proponowany termin rozwiązania umowy. Może to zrobić na różne sposoby:
  • przez wskazanie konkretnej daty rozwiązania umowy np. „31 stycznia 2013 r.” Musi to być data przyszła.

  • przez określenie konkretnego zdarzenia, z chwilą wystąpienia którego ma dość do rozwiązania umowy np. „dzień zakończenia projektu budowlanego realizowanego na zamówienie ABC sp. z o.o.”. Musi to być zdarzenie przyszłe;

Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, jako termin rozwiązania umowy na mocy porozumienia stron może być wskazane także zdarzenie, co do którego strony nie mają pewności, czy w ogóle nastąpi. Przykładowo pracownik będący trenerem drużyny sportowej może zaproponować pracodawcy rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron w dniu przegrania przez tę drużynę najbliższego meczu. Jeśli pracodawca zgodzi się zawrzeć takie porozumienie, do rozwiązania stosunku pracy dojdzie tylko wtedy, gdy drużyna rzeczywiście przegra najbliższy mecz. W takim przypadku stosunek pracy ustanie z dniem przegranej - zob. wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2001 r., sygn. akt I PKN 474/00, OSNP 2003/8/203.

  • przez wskazanie okresu, jaki ma upłynąć do chwili rozwiązania umowy np. „z upływem 10 dni od momentu doręczenia pracodawcy pisma z propozycją rozwiązania umowy, pod warunkiem wcześniejszego przyjęcia tej propozycji przez pracodawcę”. Ten sposób wskazania terminu rozwiązania umowy o pracę – choć  najmniej praktyczny - nie jest błędny.

Podstawa prawna: art. 30 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (tekst jedn. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.).

więcej »
Opublikowano 09-07-2013 20:35
Jak podała PAP do kasy województwa kujawsko-pomorskiego wpływa znacznie mniej pieniędzy niż rok temu, ale władze regionu uspokajają, że "sytuacja jest pod kontrolą". Jeśli wpływy znacząco nie wzrosną w drugim półroczu, sposobem na zbilansowanie budżetu ma być likwidacja rezerw. "Każdego dnia sprawdzamy jak wyglądają dochody własne naszego województwa, a ostatnie publikacje zamożności samorządów wskazują, że jesteśmy pod tym względem nie byle, jakim regionem, bo zajmujemy piąte miejsce - to znaczy, że przy dużym bezrobociu budżet pochodzący w dużej części z CIT.-u, czyli podatku od działalności gospodarczej jest duży. Cieszymy się z tego i jesteśmy dumni, że gospodarka w naszym regionie trzyma się nie najgorzej; dmuchamy jednak na zimne i pilnujemy, by nie przeszarżować z wydatkami, bo to one de facto wpływają na stan finansów województwa" - powiedział PAP Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego. Całbecki przyznał jednocześnie, że "sygnał z Mazowsza jest niepokojący" i samorząd wojewódzki będzie "jeszcze bardziej pilnować wydatków i budżetu województwa"
Z informacji przekazanych przez Pawła Adamczyka, skarbnika województwa kujawsko-pomorskiego, wpływy z podatku CIT w pierwszym półroczu 2013 roku wyniosły ponad 80,3 mln zł. To o prawie 16 mln zł mniej niż rok temu, kiedy w tym samym okresie do kasy województwa wpłynęło z tego źródła nieco ponad 96 mln zł.
"Wpływy z tytułu podatku CIT mogą jednak jeszcze się zmienić, ponieważ część opłat jest w fazie rozliczenia. Bez zmian kształtują się natomiast wpływy z subwencji" - zaznaczył Adamczyk. W opinii kujawsko-pomorskiego skarbnika, jeżeli w drugim półroczu 2013 roku wpływy będą takie, jak dotychczas, to władze regionu prawdopodobnie zdecydują o niewykorzystaniu zaplanowanych rezerw budżetowych. "Takie działanie pozwoli nam na zrekompensowanie strat finansowych wynikających z niższych niż zakładaliśmy, wpływów do budżetu województwa. Trudno jednak dziś przesądzać o rozwiązaniu, na bieżąco śledzimy sytuację finansową i wszystko rozstrzygnie się w najbliższych miesiącach" - ocenił skarbnik. (PAP)
więcej »
Opublikowano 09-07-2013 20:35

Zatrudniony w jednej ze spółek kolejowych na Śląsku członek związku zawodowego został zwolniony z pracy bez zachowania okresu wypowiedzenia, na podstawie art. 52 Kodeksu pracy w maju 2008 r. Pracownik odwołał się do sądu, żądając przywrócenia do pracy i proces ostatecznie wygrał – prawomocnym wyrokiem przywrócono go do pracy w listopadzie 2010 r. Pracownik powrócił do zakładu w grudniu 2010 r. i zażądał wypłaty wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, przy czym żądanie to obejmowało cały okres od zwolnienia w maju 2008 r. do powrotu do pracy w grudniu 2010 r. Prawo do takiego wynagrodzenia przysługuje pracownikom szczególnie chronionych przed zwolnieniem (takim jak np. kobiety w ciąży, w czasie urlopu macierzyńskiego, mężczyźni w czasie urlopu ojcowskiego czy wreszcie chronieni działacze związkowi), na podstawie art. 57 § 2 kp. Natomiast „zwykli” pracownicy mają również prawo do wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, ale jest ono limitowane. Wynosi ono maksymalnie równowartość 3-miesięcznego wynagrodzenia, zgodnie z art. 57 § 1 kp. W przypadku związkowca przywróconego do pracy zatrudniająca go spółka odmówiła wypłaty wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, argumentując, że nie mógł być pracownikiem szczególnie chronionym, bo jego wybór do władz związku zawodowego był niezgodny ze statutem. Od tej decyzji przywrócony pracownik-związkowiec ponownie odwołał się do sądu. Rozpoznający sprawę w I instancji Sąd Rejonowy w Gliwicach stwierdził, że wybór rzeczywiście był niezgodny z przepisami statutu – zarząd zakładowej organizacji związkowego powinien być wybierany na mocy ordynacji wyborczej uchwalonej przez krajowy zjazd delegatów. W ocenie sądu pytającego, pozbawienie pracownika wynagrodzenia za cały okres pozostawania bez pracy narusza jego prawa majątkowe (art. 64 ust. 1 Konstytucji) oraz zasadę sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji).

     Trybunał Konstytucyjny wyrokiem zapadłym 22 maja 2013 r. (sygn. P 46/11) uznał sporny przepis Kodeksu pracy za zgodny z Konstytucją. Pracodawca ma bowiem obowiązek naprawienia szkody. Jest to przywrócenie do pracy, podobne do znanej w Kodeksie cywilnym instytucji przywrócenia stanu poprzedniego, jako jednej z form naprawy wyrządzonej szkody. Konstytucja nie ustanawia prawa do pełnego odszkodowania w każdej sytuacji, a ustanowiony zakres uprawnień pracowniczych musi też uwzględniać prawa pracodawcy. Niezależnie od długości okresu pozostawania bez pracy pracownik przywrócony sądownie do pracy może liczyć tylko na 3-miesięczne wynagrodzenie rekompensujące utracone zarobki. Ponieważ jest to szczególny rodzaj świadczenia, wykluczone jest też dochodzenie innych roszczeń na podstawie Kodeksu cywilnego (zob. w tej kwestii uchwałę SN z 18 czerwca 2009 r., sygn. akt I PZP 2/09).

 

więcej »
Opublikowano 05-07-2013 09:04

Pracodawca, który popełni wykroczenia przeciwko prawom pracownika może zostać ukarany mandatem w wysokości od 1.000 do 2.000 zł. Kara może wzrosnąć do 5.000 zł, jeżeli kontrolowany nagminnie dopuszcza się naruszeń. Jeżeli przedsiębiorca odmówi przyjęcia mandatu, inspektor występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.

W branży spożywczej i gastronomii przedsiębiorcy, szczególnie w okresie letnim mogą spodziewać się wzmożonych kontroli Sanepidu. Kontrole mogą dotyczyć m.in.: odpowiedniego ubioru sprzedawcy (np. biały fartuch, okrycie głowy), warunków przechowywania, transportu towarów (temperatura), gospodarki odpadami, zaopatrzenia w wodę, usytuowania obiektu handlowego pod względem narażenia na zanieczyszczenia, stanu technicznego pomieszczeń, terminu ważności produktów (przydatności do spożycia).
Mandat karny wystawiony przez Sanepid może wynieść 500 zł, a grzywna za niewypełnienia zaleceń pokontrolnych i niewykonanie decyzji aż do 20.000 zł. Państwowa Inspekcja Handlu może kontrolować przedsiębiorcó pod kątem legalności i rzetelności działania, w zakresie handlu, produkcji, usług. Bada także produkty wprowadzone do obrotu pod względem ich oznakowania, zafałszowań, podawania cen, a także sprawdza, czy spełniają one wymagane normy. Kontroluje też wykonywane usług.


więcej »
Opublikowano 05-07-2013 09:04
22 czerwca 2013 roku ok. godz. 12.00 na budowie w Inowrocławiu wypadkowi uległ pracownik firmy budowlanej z Golubia- Dobrzynia. Pracownik przebywał na podeście roboczym rusztowania i za pomocą szlifierki kątowej dokonywał cięcia metalowych kątowników. Podczas wykonywania tych czynności utracił kontrolę nad narzędziem i przeciął sobie lewe przedramię.
20 czerwca 2013 roku ok. godz.12.30 na terenie zakładu produkcji wyrobów stolarskich i ciesielskich we Włocławku ciężkiemu wypadkowi uległ pracownik. Podczas obróbki drewnianego elementu na frezarce dolnowrzecionowej nastąpiło odrzucenie obrabianego elementu. Prawa dłoń pracownika dostała się pod obracający się frez, w wyniku czego nastąpiła amputacja palców prawej dłoni.
19 czerwca 2013 roku pracodawca zawiadomił inspektora pracy o ciężkim wypadku przy pracy, któremu w dniu 11 czerwca 2013 roku ok. godz. 11.00 uległ pracownik zakładu branży produkcji przyrządów pomiarowych w Brześciu Kujawskim. Podczas obsługi prasy hydraulicznej poszkodowany włożył rękę w niezabezpieczona strefę zagrożenia, co spowodowało amputację paliczków II i III palca.
10 czerwca 2013 roku ok. godz. 10.15 na terenie zakładu branży przetwórstwa przemysłowego w Janikowie podczas przetaczania wagonów z węglem doszło do zderzenia składu pociągu z samochodem ciężarowym. Poszkodowany, w chwili zderzenia przebywał na stopniu wagonu. Wagon uderzył w naczepę ciągnika samochodowego, spowodowało to zmiażdżenia lewej stopy poszkodowanego.
14 maja 2013 roku ok. godz. 15.10 na budowie budynku wielorodzinnego w Toruniu ze stropu 4 piętra budynku spadł pracownik firmy budowlanej z Torunia. W wyniku doznanych urazów poszkodowany poniósł śmierć
28 maja 2013 roku ok. godz. 08.05. na terenie zakładu produkcji pasz w Golubiu – Dobrzyniu podczas wykonywania prac remontowych z rusztowania spadł pracownik firmy zewnętrznej. W wyniku upadku poszkodowany doznał urazu kręgosłupa.
14 maja 2013 roku ok. godz. 15.10 na budowie budynku wielorodzinnego w Toruniu ze stropu 4 piętra budynku spadł pracownik firmy budowlanej z Torunia. W wyniku doznanych urazów poszkodowany poniósł śmierć.
27 maja 2013 roku ok. godz. 15.15 pracodawca zakładu usług transportowych w Toruniu zawiadomił inspektora pracy o śmiertelnym wypadku, któremu w dniu 27 maja 2013 ok. godz. 13.00 uległ pracownik zatrudniony na stanowisku kierowcy. Poszkodowany kierując samochodem źle się poczuł i zjechał na parking, prawdopodobnie z powodu zawału serca zmarł.
17 maja 2013 roku ok. godz. 15.00 podczas rozwożenia gnojowicy na polu, będącego własnością gospodarstwa rolnego w Kobylnikach śmierć poniósł pracownik obsługujący beczkowóz. Traktorzysta zatrzymał ciągnik z beczkowozem na pochyleniu terenu i opuścił kabinę ciągnika, w pewnym momencie zestaw zaczął się staczać. Poszkodowany chcąc wskoczyć do kabiny przewrócił się i został przejechany przez tylne koło ciągnika.
więcej »
Opublikowano 05-07-2013 09:04

     Biografowie znakomitego polskiego kompozytora Fryderyka Franciszka Chopina (1810- 1849) niemal zawsze wspominają o jego pobycie w Szafarni koło Płonnego (niedaleko Golubia-Dobrzynia i Brodnicy), gdzie dziś stoi dworek słynny z odbywających się tam koncertów fortepianowych. Wprawdzie nie jest to oryginalny dom, który odwiedzał i mieszkał w wakacje młody kompozytor (tamten , własność rodu Dziewanowskich - nowy właściciel rozebrał i prawie na tym samym miejscu postawił nowy, ten przetrwał do dziś), tym niemniej jego wnętrza są tak zaaranżowane i stworzono tu taki klimat, że duch Chopina wyziera z każdego miejsca (nawet staw ma kształt fortepianu). Znawcy tematu przyznają, iż fakt przebywania młodego Chopina w tych okolicach, jego zetknięcie się z folklorem było znaczące w rozwoju twórczej weny muzyka. Mało jednak mówi się, iż Szafarnia wcale nie była jedyną miejscowością tego kawałka ziemi dobrzyńskiej, którą Chopin odwiedził.

    A wszystko zaczęło się w 1822 roku, gdy 18 –letni Fryderyk poznał przebywającego w pensjonacie Chopinów Dominika Dziewanowskiego- kontynuatora słynnej linii rodu od XVII wieku osiadłego w Szafarni, około 8 km od Golubia Dobrzynia. Dość powiedzieć, iż ojciec Dominika, Juliusz, był rodzonym bratem bohatera spod Somosierry (1808r) pułkownika Jana Nepomucena Dziewanowskiego. 
      W wakacje 1824 roku Dziewanowscy zaprosili Fryderyka Chopina do Szafarni, gdzie przyjęto go z wielką gościnnością, zaś szczególną opieką otoczyły go dwie śliczne siostry Dominika- Józefa i Ludwika, podobno poproszone o to osobiście przez panią Chopinową, drżącą o słabe zdrowie syna. Trzeba wiedzieć, że rodzina Dziewanowskich należała do elity szlachty dobrzyńskiej, prowadziła dom otwarty, utrzymując szerokie kontakty z innymi okolicznymi dworami. Wieść o przyjeździe młodego panicza z Warszawy, „biegłego w sztuce kompozycji fortepianowych” natychmiast rozeszła się po okolicy, czego następstwem były liczne zaproszenia....
   Fot. - pałac w Szafarni. Jeżeli zaciekawił Cię artykuł, to cały jest w zakładce "POMORZE KUJAWY różne artykuły" (po lewej, u dołu). Przeczytaj, a potem odwiedź Szafarnię  - służę wskazówkami!
Piotr Grążawski
więcej »
Opublikowano 05-07-2013 09:04
 
Image and video hosting by TinyPic
W piątek (05.07) obradowała Rada Funduszu Ochrony Pracowników przy Zarządzie Regionu. Przypomnę - jest to formacja niezależna od budżetu Regionu, uczestniczą w niej dobrowolnie komisje zakładowe, które z własnych składek tworzą osobny "portfel", zaś z niego mogą (po rozpatrzeniu stosownych wniosków "udziałowców") wypłacać zapomogi członkom związku, jeśli ci stracili pracę. Takie pieniądze zazwyczaj pomagają przetrwać pierwszy, trudny okres (czasem kilka miesięcy), zanim beneficjent znajdzie nową pracę.
W piątek Rada podjęła decyzję o udzieleniu kilku zapomóg (szczegóły, w tym nazwiska nie są jawne). Radę tworzy kilka komisji zakładowych, głównie z byłego Regionu Toruńskiego (Toruń, Brodnica). Każda z komisji zakładowych Regionu może w dowolnej chwili zgłosić swój akces do Funduszu (potrzebna uchwała).
Fot. - obrady Rady, z prawej Elżbieta Piontkowska (kz NSZZ"S" PEC Brodnica)
więcej »
Opublikowano 05-07-2013 09:04
 
Image and video hosting by TinyPic
więcej »
Opublikowano 05-07-2013 09:04
Koło Przyjaciół Radia Maryja organizuje pielgrzymkę do Częstochowy(Jasna Góra) dnia 14 lipca 2013 r(Niedziela)
Koszt-45,00 zł
Zapisy w biurze Parafii pw Św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Wąbrzeźnie lub pod numerem tel. 536 613 454 (Grzegorz Chmura)
Wyjazd sprzed dawnej Rybakówki w Wąbrzeźnie o godz.4.00
 
Z pozdrowieniami organizatorzy.
więcej »

« poprzednia
1|2|...112|113|114|...|194|195|196
następna »