aktualnościzdjęciaszkoleniaRada Regionalna SIPmultimedialne archiwumwładzeZwolniony ale wygrany
Czwartek, 24 kwietnia 2014
Imieniny: Bony, Horacji, Jerzego
Opublikowano 22-04-2014 16:52
 
więcej »
Opublikowano 22-04-2014 16:52
Pan prezydent Wałęsa to człowiek instytucja, jeśli chce pomóc to powinien porozmawiać z premierem Tuskiem, którego tak mocno wspiera. Tematów jest dużo - umowy śmieciowe, ustawa o płacy minimalnej itd. Chodzi o to, żeby Lech Wałęsa wspierał, a nie tylko mówił - tłumaczył Duda.
Przewodniczący "Solidarności" stwierdził jednak, że nie wiąże wielkich nadziei z działalności byłego prezydenta - Dzisiaj mówi to co mówi, jutro może mówić coś innego. Kolega ze związku zwrócił się do niego z prośbą o ratowanie Stoczni Gdańskiej - jeśli będzie chciał to się zaangażuje - skwitował Piotr Duda.
Lider naszego związku odniósł się też krytycznie do obecnej kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego - W ogóle nie słyszałem o żadnych programach, ta kampania jest kompletnie niemerytoryczna. Ciągle słyszę tylko te kretyńskie spoty, które robią z nas idiotów - przekonywał na antenie TVN24.
Piotr Duda zapowiedział też, że 5 maja "Solidarność" ruszy z kampanią informacyjną pokazującą prawdę o kandydatach do PE - Nasi milusińscy, jak takie szczurki, uciekają do europarlamentu. Sześćdziesięciu sześciu posłów, którzy zepsuli Polskę głosując wcześniej m.in. za podwyższeniem wieku emerytalnego. Chcemy rozliczyć polityków za to co zrobili i czego nie zrobili - skonkludował. Tych z naszego regionu też będziemy punktowali.
więcej »
Opublikowano 22-04-2014 16:52
     Andrzej Zybertowicz to socjolog, profesor nadzwyczajny toruńskiego UMK. Urodził się w Bydgoszczy i aż do rozpoczęcia studiów mieszkał tam. Do wyborów staje po raz pierwszy, jednak Zybertowicz jest zaangażowany w politykę od lat. Za rządów PiS był doradcą komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych i doradcą ds. bezpieczeństwa państwa premiera Jarosława Kaczyńskiego. W latach 2008-2010 doradzał w tym zakresie również prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Popularność przyniosła mu jednak działalność publicystyczna.
      Prof. Zybertowicz wyjaśnił, że ubiega się o mandat europosła z dwóch powodów. - Przez lata polityka bezpieczeństwa była w Unii Europejskiej na trzecim czy czwartym planie. Chcę to zmienić i kontynuować pracę, jaką zacząłem, będąc doradcą prezydenta ds. bezpieczeństwa - tłumaczył. - Drugi powód to wstyd. Wstyd mojego pokolenia za kształt obecnej Polski. Młodzież nie widzi swojej przyszłości w kraju, tylko 17 proc. nie rozważa emigracji. Dlatego wchodzę do polityki.
Poparcia Zybertowiczowi udzielili m.in.: historyk dr hab. Sławomir Cenckiewicz, były premier Jan Olszewski, szef MON w gabinecie Olszewskiego, Jan Parys, były szef UOP Piotr Naimski i gen. Roman Polko, były szef GROM. W honorowym komitecie znaleźli się także bydgoscy reprezentanci środowisk akademickich Bydgoszczy i Torunia.
więcej »
Opublikowano 22-04-2014 16:52
 
więcej »
Opublikowano 22-04-2014 16:51
Koszt produkcji i emisji filmu wynosi: 7 133 126,50 PLN brutto. Składają się na niego następujące elementy: koszt produkcji spotu – 922 843, 17 PLN brutto, koszt zakupu czasu antenowego – 6 210 283,33 PLN brutto. Nikt nie wie (poza tymi, którzy na nim zarobili) po co go stworzono, jaką myśl promuje, a premier Bieńkowska nie wie dlaczego „państwo jacyś są bardzo ponurzy. Mnie przechodzą dreszcze!” (to do dziennikarzy, którym zaprezentowano dzieło). Pięknoduchy fundują sobie z pieniędzy publicznych filmiki za miliony i są zdziwieni, że naród nie chwyta ich podniecenia, że nie przechodzą nikogo dreszcze.. To dziwne... Naprawdę dziwne... Zobaczcie ten "dreszczowiec" sami.
 
więcej »
Opublikowano 20-04-2014 12:35
Wstępuję do „Solidarności” jeszcze raz, bo kapitaliści za dużo sobie pozwalają i trzeba ich przytemperować! — zapowiada Lech Wałęsa.
Były prezydent i były przewodniczący legendarnego związku zawodowego zapowiada swój powrót do „S”. Wałęsa zapowiedział to na antenie Radia Gdańsk, a następnie powtórzył podczas uroczystości „chrztu” jednego ze statków w Stoczni. W programie „Kość niezgody” deklarował: Wstępuję do związku jeszcze raz, a jak mnie nie przyjmą, to założę własny. Związki zawodowe mają teraz trudną sytuację, próbują się odnaleźć w nowej rzeczywistości, zarobić punkty, ale nie jest im za wesoło. Dlatego ja szukam teraz porozumienia z „Solidarnością”. Jakiś czas temu pozwoliłem na budowę kapitalizmu w Polsce, bo inaczej on by nie powstał, ale teraz trzeba ten kapitalizm okiełznać. Jeden system upadł, trzeciej drogi nie było i musieliśmy się zgodzić na kapitalizm. Ale teraz, gdy już powstał i jest bardzo silny, to trzeba przytemperować kapitalistów, bo za dużo sobie pozwalają. Ja robiłem wszystko świadomie. Widziałem te wszystkie nieszczęścia, tę tragedię związkowców, gdy kapitalizm w Polsce powstawał, ale wtedy, gdybym uderzył za wcześnie, to ten system by nie powstał w ogóle. A ja chciałem być budowniczym. Ale teraz trzeba związkowców wspierać. Dlatego wracam. Już zgłosiłem swój powrót gdzie trzeba — mówił Wałęsa.

Ciekawe, bo już odstawiał nas do muzeum, niedawno chciał nas pałować, latał do Miami, a co tam robił i wygadywał - niech mu będzie odpuszczone...  Pewnie komisja zakładowa Stoczni Gdańsk będzie miała dylemat.
więcej »
Opublikowano 19-04-2014 18:17
Image and video hosting by TinyPic
 
Wszystkim członkom i sympatykom NSZZ "Solidarność"
życzymy
zdrowych, spokojnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych nadziei oraz miłości, pogodnego nastroju,
oraz najwspanialszych rodzinnych spotkań,
wśród rodziny i najbliższych przyjaciół.
Niech Zmartwychwstanie Pańskie,
które niesie odrodzenie duchowe,
napełni wszystkich spokojem i wiarą,
da siłę w pokonywaniu trudności
i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość...

Zarząd Regionu Toruńsko-Włocławskiego
NSZZ "Solidarność"
więcej »
Opublikowano 17-04-2014 22:05
Trzynastka przynosi pecha? Na pewno nie urzędnikom. Prawie 14 tysięcy osób zatrudnionych w ministerstwach odebrało właśnie dodatkowe pensje. Poszły na nie gigantyczne pieniądze z naszych podatków – aż 95 milionów złotych!
Donald Tusk (57 l.) jeszcze dwa lata temu zapowiadał ustawę, która skasuje ten przywilej dla rządowych urzędników. Pieniądze z trzynastek miały pójść na premie wypłacane w zależności od osiągnięć w pracy. Ale premier jest znany z niespełnionych obietnic, więc i trzynastki pozostały. Są wypłacane wszystkim urzędnikom, bez względu na ich osiągnięcia i sukcesy zawodowe. Wystarczy przychodzić do pracy, by dostać ekstrapieniądze. W dodatku są też premie, często wypłacane według podobnych kryteriów – należą się wszystkim. To szokujące, tym bardziej że płace w ministerstwach i tak są około dwa razy wyższe niż średnia krajowa! Jakby ci, którzy płacą podatki na utrzymanie biurokratów, byli obywatelami niższej kategorii niż grzejący stołki urzędnicy. Najwięcej na trzynastki wydało Ministerstwo Finansów – aż 14,5 mln zł. Drugi jest superresort Elżbiety Bieńkowskiej (50 l.) – 13,5 mln zł. Na podium załapał się też resort spraw zagranicznych (8,2 mln zł), w którym urzędnicy zarabiają najwięcej. Resort Radosława Sikorskiego za 2013 rok rozdał za to najwięcej nagród – aż 27,5 mln złotych! No i jak ma nie brakować na szkoły czy pomoc dla biednych?
więcej »
Opublikowano 15-04-2014 22:07
   Dziś 14 przedsiębiorców odebrało w Pałacu Prezydenckim certyfikaty "Pracodawca Przyjazny Pracownikom". To szósta edycja akcji, której celem jest promowanie dobrych praktyk w zakładach pracy. Patronem honorowym konkursu był prezydent Bronisław Komorowski.
O wyborze laureatów decyduje komisja certyfikacyjna, w skład której wchodzą przedstawiciele NSZZ Solidarność, Rady Ochrony Pracy przy Sejmie RP i doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego. Podczas uroczystości szef NSZZ Solidarność Piotr Duda zaznaczył, że choć w naszym kraju jest wiele podobnych nagród, to ta jest szczególna. "Dają ją pracownicy poprzez Związek Zawodowy Solidarność. Ideą tego konkursu było to, o co dziś tak trudno w naszym kraju, czyli o stabilne zatrudnienie" - mówił. "Stabilne zatrudnienie promieniuje na wszystkie dodatkowe aspekty w zakładzie pracy, czyli funkcjonowanie związków zawodowych, czy bezpieczeństwo pracy, o które tak wszyscy staramy się dbać" - dodał.
    Duda podziękował też nagrodzonym pracodawcom za to, że "w tych trudnych czasach, gdy dla niektórych przedsiębiorców liczy się tylko wynik ekonomiczny, wy pokazujecie, że można inaczej". "Dziękuję wam bardzo za waszą postawę, że w waszych zakładach pracy staracie się konkurować lepszą organizacją pracy, a nie kosztami pracy" - podkreślił. Szef Solidarności podziękował prezydentowi Komorowskiemu za objęcie patronatem honorowym tego konkursu. Wręczył mu też upominek, którym było pióro. Wyraził jednocześnie nadzieję, że będzie go używał do podpisywania ustaw, które będą propracownicze. "Oby takich ustaw było jak najwięcej" - dodał. Nagrodzonym podziękował też Komorowski. Jak mówił, za ich działaniami stały różne pomysły orazmotywy "dostrzegające bardzo złożone aspekty relacji pracodawca-pracownik". "Za każdą taką nagrodą stoją konkretne pomysły, konkretni ludzie, którzy zrobili coś dobrego, aby lepiej się pracowało w zakładach pracy. Aby zakłady pracy wzmacniały się poprzez świadome budowanie szczególnych relacji między pracodawcą a pracownikiem" - mówił prezydent.
W tegorocznej, szóstej już edycji konkursu laureatami zostali: firma Łuksja z Łukowa, PSS "Społem" w Radomiu, Zakłady Energetyki Cieplnej w Pabianicach, Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Jaworznie, Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Mielcu, Zakłady Farmaceutyczne Polpharma w Starogardzie Gdańskim, ZOZ Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi, Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej "Legionowo" w Legionowie. Certyfikaty odebrali też przedstawiciele Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach, NSK Bearings Polska w Kielcach, Neapco Europe w Praszce, Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Koszalinie, Zabrzańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Zabrzu oraz SFW Energia w Gliwicach.
     Firma wyróżniona certyfikatem "Pracodawca Przyjazny Pracownikom" ma prawo posługiwania się nim przez trzy lata. W tym czasie nie można ponownie wystartować w konkursie. Pracodawca może jednak stracić certyfikat, gdy w jego firmie łamane będą prawa pracownicze i zasady dialogu społecznego.
więcej »

Archiwum wiadmości »